wtorek, 1 kwietnia 2025

miniReplika 122

 miniReplika 122

W najnowszym numerze moje zmagania z Mastiffem z Menga. Wspaniale spasowany model z małą ilością dodatków



niedziela, 30 marca 2025

Mastiff-2 Meng 1/35

 Mastiff-2

Meng

Mastiff-2 z Menga, to naprawdę relaksujący model. Doskonale spasowany, może przerażać pancerzem prętowym, ale naprawdę nie ma się czego bać. Malowany farbami Hataka, bo tylko tam jest odpowiedni odcień. Z dodatków użyłem anten z Orange Models i Aber, oraz liny parciane od ANYZ-a, oraz koła żywiczne. Reszta to to co dał producent. Zdecydowanie polecam, więcej o pracy nad modelem w najnowszym numerze miniRepliki


















środa, 1 stycznia 2025

miniReplika 121

 miniReplika 121

Najnowszy numer miniRepliki z moim artykułem o pierwszej poważnej pancerce, a mianowicie Kozak -2 z ICM-u i zapowiada się że to nie ostatnia pancerka, bo w kolejce czekają już następne.



niedziela, 22 grudnia 2024

Kozak-2 ICM 1/35

 Kozak - 2

ICM 1/35

Dosyć niespodziewanie na moim stole montażowym wylądował model MRAP-Class Armored Vehicle czyli Kozak-2. Pojazd sam w sobie nie jest zbyt urodziwy, ale Digital Camo swoje zrobiło i model musiałem zrobić. Sam montaż był przyjemny i bezproblemowy. Niestety musiałem podorabiać pewne elementy o których producent zapomniał, nie są one specjalnie widoczne, bo są w środku, ale robiłem model do gazety i nie mogłem iść na łatwiznę. Największym wyzwaniem było dobre i równe pomalowanie pikseli i późniejszy weathering. Jak na pierwszy mój model, tak pobrudzony uważam ze wyszedł bardzo dobrze.


















poniedziałek, 9 grudnia 2024

miniReplika 119

 miniReplika 119



119 numer miniRepliki z moim artykułem z budowy Blue Max Pfalz w skali 1/32

poniedziałek, 20 maja 2024

Blue Max Pfalz Encore Models 1/32

 Blue Max Pfalz

Encore Models

Parę lat emu na znanym portalu aukcyjnym kupiłem model nie znanej mi firmy Encore Models. Kupiłem w ciemno, nie wiedząc nic na ten temat. Jak model dotarł do mnie okazało się że w środku są wypraski Rodena, blaszka Eduarda, odlewy żywiczne nie wiadomego pochodzenia oraz kalkomanie Microscale, zatem straszny miks. Głównym impulsem było nietypowe, fikcyjne bo filmowe malowanie z kultowego już filmu pt. Blue Max, który szybko znalazł się na moim dysku. Obejrzałem go i byłem oczarowany sekwencjami powietrznych walk. Jeśli przymkniemy oko na przerobione Tiger Mothy, to film ogląda się fajnie.

Ale wróćmy do modelu, który poleżał wyjątkowo krótko w magazynku trafił na mój stół montażowy. Na początku uważnie przejrzałem instrukcję i wyłapałem błędy, które skonsultowałem z instrukcją WnW i naniosłem potrzebne poprawki, o których zapomniał producent. Następnym krokiem był wybór odpowiedniej maszyny, bo trzeba wiedzieć ze w filmie latała dwa Pfalze, nieznacznie różniące się pomiędzy sobą. Obejrzałem niezliczoną ilość fragmenty filmu by wyłapać wszystkie różnice pomiędzy maszynami i chyba udało się. Figurki były w zestawie, ale że jestem noga w malowaniu pacynek, to kolega Jarek przepięknie je pokolorował, za co bardzo mu dziękuję.