niedziela, 17 czerwca 2018

Wingnut Wings Fokker D.VII "EARLY"

Zachęcony małym modelem Fokkera jakoś naszła mnie ochota na większy model.
Sam samolot jest dosyć prosty i ma mało linek, tak więc idealnie nadaje się do wprawek przy szmatopłatach, ale łatwo nie będzie, bo malowania lub oklejanie kalkomanią jest dosyć trudne. Ale efekt końcowy możne nam to wynagrodzić.
Tak więc duży Fokker ze stajni Wingnut Wings wylądował w moim składziku.
Tak jak ma to miejsce w przypadku innych modeli tego producenta wszystko jest ładnie wykonane i zapakowane, wypraski ładne i czyste.
Model o numerze katalogowym 32067 jest już coraz trudniej dostępny, nie ma się czemu dziwić, te modele są niezwykle atrakcyjne.
Ale dosyć gadania, popatrzmy na obrazki

Pudełko


Wypraski









Blaszka


Kalkomanie (naprawdę tyle jest w zestawie, cztery arkusze A4)





czwartek, 14 czerwca 2018

RB Productions akcesoria

By ułatwić sobie życie kupiłem pewne akcesoria z RB Productions.

Szablon do malowania imitacji drewna


Powtórny szablon do malowania imitacji drewna, ale już z innym krojem słoi


Przyrząd do malowania śmigieł samolotów pierwszowojennych 


Na ile okażą się przydatne, to już pokaże życie

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Warszawski Festiwal Modelarski BABARYBA 2018

W dniach 9-10 czerwca odbył się Warszawski Festiwal Modelarski BABARYBA 2018.



Impreza niby nowa, ale nie do końca, bo robią ja Ci sami ludzie (z pewnymi wyjątkami) którzy pracowali przy Fieście. Sama lokalizacja była fantastyczna, klimatyzowana hala, mnóstwo modeli, podobno ponad 1600, tak więc było co oglądać. Przy okazji konkursów jest też giełda, tutaj też była i to jedna z większych, można było wybierać i kupować do woli. 
Na festiwal zabrałem
Lublina w skali 1/32
A6M-3 Zero w skali 1/32
Spitfire Mk.XVI w skali 1/144
Fokker D.VII w skali 1/144





Nie tylko modelami człowiek żył przez te dwa dni, dla mnie również ważne były spotkania i rozmowy oraz znane mniej lub więcej miejsca


Długie rozmowy z Bodo od Mastera


I ja jak słynny gospodarz Stanisław Anioł z serialu Alternatywy 4, a za mną mural przedstawiający słynną scenę z serialu

Dwa dni zleciały szybko i podczas zakończenia okazało się ze coś tam i mnie przypadło
Lublin i Spitfire dostały wyróżnienia
Zero drugie miejsce w konkursie punktowanym
I najcenniejsza wygrana Puchar od Lukgraphu za Lublina
Dziękuje



Za rok koniecznie trzeba będzie tam pojechać, bo blisko i fajnie.
Kto nie był niech żałuje



środa, 6 czerwca 2018

WINGNUT WINGS - Sopwith F.1 Camel BR.1

WINGNUT WINGS -  Sopwith F.1 Camel BR.1
Kolejny Wingnut wylądował w moim składziku, to jest coraz bardziej zaraźliwe.
Koledzy mieli rację, jak kupisz jednego to później idzie coraz szybciej.
No cóż widocznie takie jest życie modelarza.
Wypraski jak zwykle na najwyższym poziomie, piękne pudełko i malowanie, to szczególne - nasze Polskie

Pudełko


Wypraski






Blaszka


Kalkomania


Zdjęcia "naszego" Camela



Krótka historia

Pierwszy i jedyny egzemplarz samolotu "Camel" o numerze F5234 trafił do Polski we wrześniu 1920 r. Przywiózł go ochotnik Armii amerykańskiej por. pil. Kenneth M. Murray, skierowany do 7 Eskadry Myśliwskiej. Egzemplarz nr F5234 wyprodukowany został przez wytwórnie March, Jones & Cribb. Samolot nie wziął udziału w walkach, gdyż przybył do Lwowa zbyt późno, 14 listopada 1920 r. Został jednak zmontowany i w okolicach 20 listopada odbył się jego pierwszy lot próbny. Historia w służbie polskiej zakończyła się z dniem 1 sierpnia 1921 r. Podczas lotu zapoznawczego, majorowi pil. Ludomiłowi Rayskiemu wkrótce po starcie na wysokości 100 m zgasł silnik. Pilot przeżył, jednakże po awaryjnym lądowaniu płatowiec został doszczętnie rozbity i nie został już odremontowany. 



wtorek, 5 czerwca 2018

SBD-3/4/A-24A Dauntless Trumpeter 1/32

Dzisiaj przypada kolejna rocznica Bitwy o Midway tak więc jest idealna okazja by zaprezentować jednego z uczestników tej bitwy.
SBD Dauntless z Trumpetera to dosyć wiekowy model, ale w dalszym ciągu bardzo atrakcyjny. Świetnie zdetalowany i jeden z lepszych modeli Trumpetera w tej skali, no może gdyby nity były zrobione tak jak w Tamiyi, to byłoby już pięknie. Ale nie ma co zbytnio narzekać. Przy niewielkim nakładzie pracy można uzyskać z tych wyprasek więcej niż poprawny model, ja mam swój misterny plan na ten model. Mam w planach odtworzenie wypukłego nitowania, tak jak miało to miejsce w prawdziwym samolocie.
Dosyć gadania, teraz obrazki















Kalkomanie


Firma Yahu po długich namowach wypuściła do tego modelu tablicę, jak zwykle na najwyższym poziomie, Eduard ma w ofercie komplet blach, można też pokusić się o żywiczny kokpit, ale raczej będą to pieniądze wyrzucone w błoto, to co otrzymujemy w pudełku w zupełności wystarczy.

Znakomitym dodatkiem będzie podstawka imitująca pokład lotniskowca US Navy

A teraz ruchome obrazki, które można oglądać w nieskończoność